GanjaFarmer
GanjaFarmer
Ganja Farmer
GanjaFarmer

To była nietypowa przesyłka, która miała dotrzeć do jednego z osadzonych w więzieniu. Zaadresowana na Zakład Karny w Głubczycach jednak do odbiorcy nie dotarła. Okazało się, że w bateriach ukryte były 2 gramy marihuany i 4 gramy proszku w postaci kryształu.

W trakcie codziennej kontroli korespondencji kierowanej do osadzonych wstępnie zakwestionowano jedną z przesyłek. Więzienny funkcjonariusz miał wątpliwości co do autentyczności wysłanych do zakładu baterii alkalicznych.

Niezwłocznie powiadomił służbę dyżurną. Do akcji wkroczył specjalnie wyszkolony pies, który wabi się Gabi wraz ze swoim przewodnikiem. Gabi, a później przeprowadzone testy potwierdziły, że w bateriach została ukryta marihuana oraz proszek w postaci kryształu.

Paczka miała trafić do więźnia, który niedawno został przewieziony do tego zakładu. Rzecznik głubczyckiego więzienia przyznaje, że choć często zdarzają się próby wniesienia na teren zakładu karnego niedozwolonych substancji, to jednak pomysłowość w tym przypadku wszystkich pracowników służby więziennej z Głubczyc zaskoczyła.

Growshop Growbox
Growshop Growbox
Growshop Growbox
Growshop Growbox

Niektóre przesyłki z marihuaną do więźniów docierają…

Pomysłów i sposobów na dostarczanie marihuany do osadzonych w więzieniu nie brakuje. Jedne są mniej, a inne bardziej kreatywne i skuteczne. Do osadzonego w zakładzie karnym w Sydney (Australia) narzeczona przyniosła konopie indyjskie zawinięte w balonik.

W trakcie wizyty mężczyzna dyskretnie ukrył prezent od ukochanej w prawej dziurce nosa. Niestety nie udało mu się w celi dostarczonej marihuany wyciągnąć z nozdrza. Nosił ją tek w nosie przez 18 lat!

Możecie do tego tematu wrócić i dowiedzieć się, co po 18 latach z nosa osadzonego Australijczyka wyciągnęli lekarze: https://www.cannabisnews.pl/przez-18-lat-mial-w-nosie-marihuane-przemycona-do-wiezienia/

 

nasiona marihuany outdoor - Sklep
nasiona marihuany outdoor - Sklep
nasiona marihuany outdoor - Sklep
nasiona marihuany outdoor - Sklep