Śmierć 19-latka z Legionowa. Policja niewinna

0
Śmierc 19 latka z legionowa za gram marihuany

Wydarzenia po śmierci 19-latka z Legionowa

Przypominamy: 9.03. 2015r. 19-letni Rafał z Legionowa podczas interwencji policji połknął woreczek z marihuaną i zmarł.

legionowo1

Niedziela, 15.03.

Po tygodniu o sprawie zaczyna się robić głośno, między innymi za sprawą wypowiedzi ojczyma Rafała dla TVP Info. Zażądał on natychmiastowego zawieszenia w czynnościach funkcjonariuszy biorących udział w zajściu oraz przejęcia sprawy przez prokuraturę w Warszawie. Skarży się, że nikt z Komendy Policji nie zainteresowałam się nimi (rodzicami), że zostali pozostawieni sami sobie, nie zaproponowano im wsparcia psychologicznego w tych dramatycznych dla nich chwilach.

growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox

Wieczorem rozpoczyna się protest przed Komendą Policji w Legionowie. Początkowo spokojny, przerodził się w zamieszki. W stronę Komendy i samych policjantów poleciały kamienie, butelki i petardy. Policja użyła armatek wodnych.

legionowo legionowo2 legionowo3 legionowo4 legionowo5 legionowo6 legionowo7

Poniedziałek, 16.03.

Głos zabiera matka Rafała, przekonana o winie interweniującego policjanta. Twierdzi, że usiłował on na siłę wydobyć woreczek, gdy chłopak się dusił i krztusił. Uważa, że gdyby nie to, zawiniątko przeszłoby przez gardło. Jest przekonana, że policji chodziło wyłącznie o dowód rzeczowy, a nie pomoc Rafałowi.

matka_rafala_19latek_legionowa

Wtorek, 17.03.

Głos zabiera prokuratura z Warszawy, która przejęła sprawę Rafała. Jej rzecznik apeluje do świadków zdarzenia, żeby zgłaszali się do prokuratury, gdyż tylko w ten sposób będzie można odtworzyć wiarygodnie przebieg tragicznego zajścia. Bez zeznań świadków nie będzie wiarygodnych dowodów i nie będzie można postawić zarzutów policjantom. Do prokuratury jednak nie zgłosił się nikt, mimo licznych apeli, poza dwoma osobami, przyprowadzonymi przez ojczyma Rafała.

Trwa oczekiwanie na wyniki sekcji. Na chwilę obecną, mówi rzecznik, prokurator dysponuje jedynie wstępnym protokołem sekcyjnym o przyczynie zgonu chłopca (niewydolność krążeniowo-oddechowa), ale nie o mechanizmie, który go spowodował.

Po niedzielnych zamieszkach zostało zatrzymanych 8 osób, którym można udowodnić niezgodne z prawem zachowania, oraz 13 osób, w których sprawie gromadzi się takie dowody.

Pod legionowską prokuraturę przyszło kilkadziesiąt osób. Pikieta przebiegła spokojnie. Po uczczeniu zmarłego minutą ciszy, jej uczestnicy rozeszli się.

Środa, 18.03.

Komenda Stołeczna Policji wydała specjalne oświadczenie, w którym czytamy min., że: ”Nie znaleziono na ciele zmarłego żadnych śladów, siniaków, otarć, skaleczeń, które wskazywałyby na przyczynienie się policjantów do jego śmierci”. Wstępne ustalenia biegłych z zakresu medycyny sądowej nie pozwalają na stwierdzenie, by policjanci przekroczyli uprawnienia w trakcie interwencji. Policja jest zainteresowana tym, żeby sprawę wyjaśnić jak najszybciej.

Rzecznik prokuratury odniósł się także do plotek krążących po Legionowie, wg których policjant miał klęczeć na mężczyźnie, uciskając jego krtań: „W jednostce służy policjant o takim imieniu i nazwisku, jednak nie jest on policjantem pionu kryminalnego. Służbę pełni w mundurze, a 9.03. nie było go na miejscu interwencji i nie miał z nią żadnego związku”. Policja zaproponowała matce zmarłego chłopaka pomoc.

Czwartek, 19.03.

Przyczyną zgonu 19-latka z Legionowa najprawdopodobniej był woreczek z marihuaną, który dostał się do tchawicy. Nie ma śladów obrażeń zewnętrznych ani uszkodzeń wewnętrznych – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Nie ma żadnych śladów obrażeń w obrębie szyi, gardła, krtani. Nie ma też śladów wewnętrznych uszkodzeń w obrębie przełyku. Dodała, że cały czas trwają badania histopatologiczne, biologiczne, toksykologiczne i na zawartość alkoholu we krwi. Wstępna opinia wskazuje, że przyczyną zgonu najprawdopodobniej był pakiet, który dostał się do tchawicy i zacytowała opinię biegłych: „w dolnej części tchawicy stwierdzono obecność dość sporego pakietu o wymiarach 2,5 cm na 1,8 cm na 0,8 cm. Pakiet ten zamknął światło lewego oskrzela głównego. To skutkowało ostrą niewydolnością oddechowo – krążeniową”.

Komentarze

Po wydarzeniach z 9.03. głos zabrał min. Maciej Kowalski, rzecznik Wolnych Konopi. Podkreśla on, że do tego i temu podobnych dramatów młodych ludzi nie doszłoby, gdyby nie restrykcyjne, kryminalizujące użytkowników marihuany, prawo. „Chłopak nie zginął w wyniku interwencji policji, tylko w wyniku interwencji polityków”. Obwinia posłów, którzy w 2000r. głosowali za karaniem posiadaczy marihuany. Obwinia także tych, którzy nie zmienili tego prawa po wysłuchaniu, na zorganizowanym przez Marka Balickiego wysłuchaniu publicznym, rzeczowych argumentów Wolnych Konopi i apelu o zniesieniu kar za posiadanie. Twierdzi, że do tego i innych dramatów młodych ludzi by nie doszło, gdyby obecny sejm nie odrzucał regularnie składanych (w 2012, 2013 i 2014) przez Twój Ruch projektów ustaw narkotykowych. W swoim artykule w NaTemat podaje listę posłów głosujących za restrykcyjną ustawą.

W podobnym tonie wypowiada się także Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wskazując, jako przyczynę tragedii wadliwe prawo, które nie określa dokładnie, co oznacza „nieznaczna ilość” w przypadku narkotyków.

Źródło: www.tvp.info.pl

Źródło: www.se.pl

Źródło: maciejkowalski.natemat.pl