GanjaFarmer
GanjaFarmer
Ganja Farmer
GanjaFarmer

Niezależnie od tego, czy waporyzacja stanowi dla Ciebie sposób na wieczorny relaks i wybierasz długie sesje, czy może korzystasz z vaporizera przenośnego w ciągu dnia, powinieneś pamiętać o kilku zasadach. Jedną z nich jest robienie odpowiednio długich przerw pomiędzy zaciągnięciami. Ma to istotny wpływ zarówno na samo urządzenie, jak i na Twoje odczucia w trakcie inhalacji. Oto kilka powodów, dla których warto pamiętać o robieniu przerw między kolejnymi zaciągnięciami.

Kilka inhalacji z jednego nabicia?

Sposób waporyzacji zależny jest przede wszystkim od tego, jakie masz oczekiwania i jaki rodzaj vaporizera posiadasz. W przypadku części urządzeń susz podgrzewany jest tylko w momencie, kiedy chcesz się zaciągnąć – później komora na susz ulega schłodzeniu. W przypadku waporyzatorów tego typu możemy wykorzystać taki schemat działania do rozbicia inhalacji na kilka mniejszych – przykładowo, zaciągnąć się vaporem raz czy dwa, schować urządzenie do kieszeni i dokończyć inhalację później. To pozwala na efektywniejsze wykorzystanie materiału roślinnego – nie zawsze mamy przecież ochotę na wykorzystanie całego wkładu naraz.

Z kolei w przypadku waporyzatorów sesyjnych – takich, które ogrzewają susz przez cały czas, nawet gdy się nie zaciągamy, teoretycznie dla najlepszej wydajności nie powinniśmy rozbijać inhalacji na kilka mniejszych. W praktyce jednak można to zrobić bardzo łatwo – wystarczy wyłączyć urządzenie i wysypać materiał roślinny z komory, aby nie był on dłużej ogrzewany przez stygnący waporyzator. Potem można po prostu ten sam materiał przemieszać, nabić ponownie i waporyzować przy użyciu wyższej temperatury. Jeśli zaś nie mamy możliwości wysypania suszu, możemy po prostu zrobić jeszcze kilka wdechów po wyłączeniu urządzenia, co pozwoli je szybciej schłodzić. Przed ponowną inhalacją wystarczy wówczas przemieszać zawartość komory i wznowić waporyzację na wyższej temperaturze niż pierwotnie.

Robiąc przerwy dbasz o swój waporyzator

Growshop Growbox
Growshop Growbox
Growshop Growbox
Growshop Growbox

Choć waporyzator nie jest typem urządzenia, które jest bardzo podatne na uszkodzenia, warto nieco o niego zadbać. W momencie, kiedy nie robisz odpowiednich przerw w inhalacji, niektóre modeli vaporizerów mogą zacząć się przegrzewać. Po jednym lub dwóch razach z pewnością nie ulegnie on uszkodzeniu. Jeżeli jednak będzie przegrzewał się regularnie, jego bateria może nie posłużyć Ci zbyt długo. Wiele dostępnych waporyzatorów informuje wibracją lub zapaleniem się odpowiedniej diody o tym, że urządzenie jest przegrzane. Warto zwracać na to uwagę – szczególnie jeśli vaporizer jest bliski Twojemu sercu i nie chciałbyś być zmuszonym do zastąpienia go nowych urządzeniem.

Grzałka też potrzebuje czasu, by ochłonąć

Znajdująca się w waporyzatorze grzałka potrzebuje czasu, aby mogła odpowiednio się pracować – kiedy Ty robisz przerwę pomiędzy zaciągnięciami, ona może odzyskać odpowiednią temperaturę. Jeżeli nie przepadasz za długimi sesjami inhalacyjnymi i zależy Ci na tym, aby móc szybko skorzystać z ulubionych ziół w ciągu dnia, możesz zdecydować się na vaporizer premium typu on-demand. Ich cechą charakterystyczną jest to, że nie tylko błyskawicznie się nagrzewają, ale też szybko się schładzają. W ten sposób nie musisz robić tak długich przerw pomiędzy zaciągnięciami, bo nie ryzykujesz przegrzania suszu czy urządzenia. Jednak w przypadków waporyzatorów sesyjnych warto robić przerwy po 10-15 sekund pomiędzy kolejnymi wdechami – wówczas grzałka zdąży odzyskać ustawioną temperaturę, czego skutkiem będzie bardziej obfita produkcja pary.

Inhalacja to wyjątkowe doświadczenie dla Twojego ciała i ducha

I to właśnie jest najważniejszy powód, dla którego powinieneś pamiętać o przerwach pomiędzy zaciągnięciami. Podczas długich sesji możesz się wyciszyć i zrelaksować. Różnicę pomiędzy szybką waporyzacją a taką, na którą przeznaczasz odpowiednią ilość czasu, można porównać do tego, co odróżnia szybko wypitą mocną kawę od tej, którą delektujesz się w ulubionej kawiarni. W drugim przypadku kawa smakuje tysiąc razy lepiej, prawda? Jeśli tylko masz taką możliwość, postaraj się wygospodarować sobie czas na inhalację, przygotuj się i przeprowadź waporyzację ziół – pamiętając oczywiście o przerwach między zaciągnięciami. W końcu nie chodzi tylko o dostarczenie sobie składników aktywnych, ale o głębokie wyciszenie, odnalezienie spokoju i relaks – a to zapewnią Ci długie, powolne sesje.

„Odpowiednio długie przerwy pomiędzy zaciągnięciami pozwalają na zwiększenie wydajności inhalacji, a to z uwagi na fakt, iż ma on wystarczającą ilość czasu na to, aby ustabilizować temperaturę grzałki. Należy pamiętać, że waporyzacja to uczta nie tylko dla ciała, ale też dla ducha – dlatego warto dać sobie nieco więcej czasu i odpowiednio się zrelaksować.” – podpowiada Ryszard Fazowski, ekspert sklepu VapeFully.pl.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here