cannabisland

Naprawdę nieduży krok dzieli Meksyk od zalegalizowania marihuany do celów rekreacyjnych. Wszystko dlatego, że rząd tego kraju ma już dość bezwzględnej, przestępczej działalności karteli, które na uprawie i handlu ziołem zarabiają dziesiątki miliardów dolarów.

Potężne i bezwzględne organizacje przestępcze mogą utracić w najbliższej przyszłości sporą część swoich dochodów. Legalizację zioła zatwierdziła już Izba Niższa meksykańskiego parlamentu. Podobną decyzję musi wydać tamtejszy Senat.

– Po pierwsze jeśli marihuana pojawi się na rynku, przestaną nią handlować przestępcy, to zmniejszy przemoc, po drugie ta roślina przynosi korzyści pacjentom – mówi Vincente Fox, były prezydent Meksyku.

Władze Meksyku zmieniają podejście do konopi indyjskich, bo kraj jest zmęczony spiralą przemocy, spowodowaną trwającymi od 2006 roku wojnami karteli. Szacuje się, że te porachunki przez 15 lat pochłonęły nawet 300 tysięcy ofiar!

growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox

Zyski karteli

Dlatego Meksyk zamiast walczyć z kartelami postanowił uderzyć je po kieszeni. Będzie to kolejny taki cios dla organizacji przestępczych po tym, jak  wielu stanach USA zalegalizowano marihuanę. Z tego powodu meksykańskie kartele musiały przemyśleć sens przemytu zioła tam gdzie jest legalnie uprawiane i produkowane.

– Legalizacja marihuany sprawi, że wszyscy wygramy – żaden Meksykanin nie zginie i nie pójdzie do więzienia przez tę roślinę – mówi Guillermo Nieto, meksykański biznesmen.

Do tej pory handel marihuaną przynosił kartelom od 15 do 20 proc. zysków. Sceptycy jednak twierdzą, że tak potężne organizacje przestępcze i tak sobie poradzą, bo przez lata znalazły też inne źródła zysków. Wciąż handlują twardymi używkami i bronią, piorą brudne pieniądze i porywają dla okupu, a nawet walczą o pełną kontrolę upraw awokado.

Licencje na legalną marihuanę

Jeśli Senat Meksyku zatwierdzi decyzję Izby Niższej parlamentu, to wówczas będą wydawane specjalne licencje na marihuanę. Będzie ich 5 rodzajów: na uprawę marihuany, jej sprzedaż, prace badawcze, eksport oraz import.

Jednak meksykańscy aktywiści, którzy od lat walczą o legalizację zioła chcą iść jeszcze dalej. Uważają, że legalni producenci nie będą mieli szans w starciu z bogatymi kartelami.

– Żądamy całkowitej swobody upraw i posiadania konopi. Chcemy , żeby palacze marihuany byli tak samo traktowani jak palacze papierosów, którzy mają dostęp do  leczenia. To są podstawowe prawa człowieka – zaznacza Jose Rivera , meksykański aktywista na rzecz legalizacji marihuany.

Niezależnie od tego w jakiej formie ostatecznie zostanie zatwierdzona legalizacja marihuany, nowe prawo sprawi, że opróżnią się w Meksyku więzienia. Około 40 proc. skazanych w tym kraju odsiaduje wyroki za posiadanie marihuany o wartości większej niż 25 dolarów!

Źródło: www.tvn24.pl